Poszukiwanie skarbów kojarzy się z dziećmi, ale doskonale sprawdza się także wśród dorosłych. W nowym mieście to świetny sposób na spędzenie popołudnia: masz cel, masz zagadki i przede wszystkim masz powód, żeby patrzeć na otoczenie uważniej niż zwykle. Nie potrzebujesz żadnych specjalnych przygotowań, wystarczą kartka, długopis i odrobina fantazji.
Jak to zorganizować
Wymyśl zadania oparte na tym, co da się zobaczyć na ulicy. Na przykład: znajdź drzwi w zielonym kolorze, policz okna w wąskiej kamienicy, sfotografuj rzeźbę zwierzęcia, zapamiętaj, co jest napisane nad wejściem do piekarni, znajdź najstarszy napis. Zadania powinny być proste i możliwe do wykonania w ciągu kilku godzin. Im bardziej różnorodne, tym lepsza zabawa.
Podzielcie się na drużyny albo grajcie parami. Ustalcie punkt startu, czas zakończenia i miejsce spotkania. Każda drużyna dostaje listę zadań i miejsce na notatki lub zdjęcia. Można dodać zadanie z udziałem ludzi: poproś kogoś o polecenie ulubionego miejsca albo poznaj od sprzedawcy nazwę dania. To dobra okazja do rozmów z mieszkańcami, o ile zachowasz uprzejmość.
Dopasuj trudność do grupy. Jeśli ktoś lubi liczby, dodaj zadanie polegające na policzeniu schodów albo ławek. Jeśli ktoś woli rozmowy, niech zapyta przechodnia o ulubioną uliczkę. Dobrze jest przygotować też kilka zadań na wypadek deszczu, na przykład w kawiarni albo w przejściu pod dachem. Wtedy zabawa nie zależy od pogody i trwa tak długo, jak macie ochotę.
Pamiętaj o bezpieczeństwie i kulturze. Nie wchodź na teren prywatny, nie hałasuj i nie zatrzymuj ruchu na chodniku. Trzymajcie się ulic, na których są ludzie, i miejcie przy sobie telefon oraz adres noclegu. Poproś o zgodę, jeśli chcesz fotografować osoby. Zabawa ma dawać radość wam i nie przeszkadzać nikomu wokół.
Na końcu spotkajcie się w kawiarni i porównajcie wyniki. Pokażcie zdjęcia, opowiedzcie historie i przyznajcie nagrodę za najciekawsze odkrycie. Nagrodą może być kawa, ciastko albo zwykły śmiech. Dzięki takiej zabawie miasto zostaje w pamięci nie jako lista miejsc, lecz jako wspólna przygoda, do której chętnie się wraca myślami.